Czy sportowiec powinien przyjmować antyoksydanty?
Antyoksydanty cieszą się znakomitą wprost sławą i trudno się temu dziwić, zważywszy na
fakt, iż powstrzymują wszelkie negatywne zmiany zachodzące w naszym organizmie
wynikające z nadmiaru w nim wolnych rodników. Stres oksydacyjny jest negatywnym stanem
z punktu widzenia zdrowia, a szczególnie na niego narażeni są właśnie sportowcy. W tej
sytuacji faktycznie przeciwutleniacze mogą okazać się pomocne – jednak czy zawsze tak jest?

Stresuj się stresem oksydacyjnym
Czym jednak właściwie jest zjawisko stresu oksydacyjnego? Wspomnieliśmy już, że
szczególnie często występuje on w obliczu wysiłku fizycznego. Podczas aktywności wzrasta
zużywanie tlenu przez mięśnie, przez co zaburzona zostaje równowaga między
proutleniaczami, a antyutleniaczami. Powstają wolne rodniki, czyli cząstki w skrócie
przyspieszające starzenie organzmu. Właśnie to zjawisko nazywane jest stresem
oksydacyjnym. Odpowiednia dawka dostarczonych z zewnątrz antyoksydantów może
zminimalizować skutki tego procesu, trzeba jednak mieć na uwadze, że przy intensywnym
wysiłku wzrasta zużycie owych przeciwutleniaczy.

Czym są antyoksydanty i gdzie można je znaleźć?
Przeciwutleniacze to – najprościej rzecz ujmując – substancje… przeciwdziałające utlenianiu.
Posiadają one zdolność do oddawania elektronu wolnym rodnikom, dzięki czemu przerywają
oksydację, zaś same nie stają się poprzez to rodnikami. Aktywność antyoksydantów może
polegać między innymi na przeciwdziałaniu reakcji utleniania wolnych rodników, hamowaniu
reakcji samoutleniania lub zmieniając wodoronadtlenki w stabilne związki.
Aby dostarczyć sobie antyoksydantów należy spożywać zwłaszcza produkty zawierające dużo
witaminy A, C i E. Wśród owoców są to czarne porzeczki, cytrusy, jagody, maliny,
winogrona oraz jabłka. Spośród warzyw najwięcej przeciwutleniaczy posiadają również te, w
których składzie jest selen, mianowicie: dynia, czerwona fasola, czerwona papryka, brokuły,
natka pietruszki i cebula. Chcąc ograniczyć liczbę przyspieszających proces starzenia
wolnych rodników można sięgnąć też po wszystkie rodzaje orzechów albo po migdały.
Flawonoidy są kolejną substancją, dostarczającą przeciwutleniacze. Ich źródłami są kawa,
wino (zwłaszcza czerwone, zawierające resweratrol) oraz herbata – w szczególności zielona
ze względu na obecność w jej składzie galusanu epigallokatechiny.

Sport rządzi się swoimi prawami
Zapewniane przez przeciwutleniacze działania, takie jak ochrona błon komórkowych i DNA
przed destrukcją poprzez neutralizowanie reaktywnych form tlenu zazwyczaj są pożądane. W
przypadku sportowców jednak sprawa ma się inaczej. Wolne rodniki również mają bowiem
swoje zastosowanie i pełnią bardzo istotną rolę w procesie adaptacji wysiłkowej. Ich
wzmożona produkcja ma zatem także pozytywne skutki, takie jak systematyczny przyrost
tkanki mięśniowej albo poprawa wyników kondycyjnych i siłowych. Neutralizacja rodników i
proces antyzapalny w związku z powyższym spowalniają wzrost formy w sporcie.
Po zakończeniu treningu należy zatem unikać spożywania źródeł przeciwutleniaczy, a także
produktów zawierających substancje antyzapalne. Intensywna aktywność fizyczna sprawia
również, że całkowity poziom wolnych rodników zostaje obniżony… za pomocą innych
wolnych rodników w procesie zwanym autofagią.

Jak widać z jednej strony antyoksydanty mogą być faktycznie przydatne ze względu na walkę
z wolnymi rodnikami, z drugiej jednak nie w każdej sytuacji. Nic w naszym organizmie nie
dzieje się bez przyczyny i tak samo wygląda to w przypadku wspomnianych wolnych
rodników, dzięki którym efekty wysiłku siłowego i kondycyjnego są znacznie lepsze. Jeśli
chcemy zatem pozbyć się ich z organizmu – nie róbmy tego po treningu i wstrzymajmy się ze
wzmożonym spożyciem przeciwutleniaczy, na przykład bezpośrednio z suplementów, w
okresie około treningowym.

Prawa autorskie:
Autor artykułu: Żaneta Michalak
Photo by Tetyana Kovyrina from Pexels